Pokazywanie postów oznaczonych etykietą JK Rowling. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą JK Rowling. Pokaż wszystkie posty

"Harry Potter i Czara Ognia" - JK Rowling. Recenzja książki.

"(...) będziemy na tyle silni, na ile  będziemy zjednoczeni, i na tyle słabi, na ile będziemy podzieleni."
s. 748
Tytuł: Harry Potter i Czara Ognia
Autor: JK Rowling
Ilość stron: 759
Seria: Harry Potter
Wydawnictwo: Media Rodzina

Istnieją takie osoby, które powierzchownie udają, że wszystkich lubią. Że są miłe. Że wiedzą czym jest przyjaźń. A wszyscy pozostali... No cóż. Działali, bądź nadal działają pod zaklęciem Imperio. Żyją w zakłamaniu nie znając drugiej twarzy swojego Śmierciożercy  fałszywego przyjaciela. Ja? Nigdy nie miałam do czynienia z takimi osobami. Ale wiem o co im chodzi - chciałyby dojść do władzy i pokierować umysłami poddanych. Smutne, ale prawdziwe. Zło czai się wszędzie, o czym świadczy mówienie, że trafiła mnie Sectumsempra, podczas gdy po prostu wylałam na rękę tusz do drukarki.

Opis z tyłu okładki (Rowena Ravenclaw się w grobie przewraca, nie umiem wymyślić nic kreatywnego i zgodnego z treścią książki):

W tym roku w Szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart rozegra się Turniej Trójmagiczny, na który przybędą uczniowie z Bułgarii i Francji. Zgodnie z prastarymi regułami w turnieju uczestniczyć ma trzech uczniów - reprezentantów każdej ze szkół, wybranych przez Czarę Ognia. Dziwnym zbiegiem okoliczności wybranych zostaje czterech.
Co z tego wynika dla Harry`ego, jego przyjaciół i całego świata czarodziejów, dowiecie się z lektury czwartego tomu Harry'ego Pottera.


Nie wiem od czego zacząć. Język jakim się posługuje autorka potrafi zahipnotyzować. Nawet nie zauważyłam kiedy książka SAMA SIĘ SKOŃCZYŁA. Dlaczego niesamowite powieści tak szybko się kończą? W dodatku ja wiedziałam co się stanie, ale nie odebrało mi to przyjemności czytania.

Podobał mi się pomysł Turnieju Trójmagicznego. Wszystkie trzy zadania są takie przemyślane i wyraziste. Intryga udziału Harry'ego w Turnieju i rozwiązanie zagadki - jak dla mnie majstersztyk. Dowiadujemy się o dwóch szkołach magicznych, które owiane są tajemnicą. Mam nadzieję, że w następnych tomach autorka przynajmniej napisze kilka słów na temat Beauxbatons i Durmstrangu (RIP pisownia). 
Znów mamy nowego nauczyciela Obrony przed czarną magią - byłego aurora, który od początku wydawał mi się podejrzany. SPOJLER! Bo kto normalny rzuca na uczniów zaklęcie Imperio? KONIEC SPOJLERÓW.

Klimat jest naprawdę mroczny, tajemniczy. Groza towarzyszyła mi przez większość czasu spędzonego nad książką. Jak już wspomniałam - towarzyszyła mi masa emocji. Od strachu aż po łzy. Rowling naprawdę potrafi "grać" na uczuciach czytelnika; bardziej w znaczeniu pozytywnym. A powiem szczerze - ostatnio takie uczucia pojawiły się podczas czytania "Delirium". (Dlaczego ja się musiałam zakochać w trzech facetach ;-;)

Mamy przedstawioną też kwestię dojrzewania - wiecznie jęczący Ron, burze hormonów, zakochanie, przyjaźń wystawiona na próbę i w końcu... bal Bożonarodzeniowy (nawiasem - najśmieszniejsze momenty w książce). Przez to (mówię o dziewczynach) możemy poznać psychikę płci przeciwnej, bo dla chłopaków chodzenie stadami nie jest normalne. 

Postacie też są całkiem spoko. Hermiona już nie uczy się 24h/7, poza tym stałą się bardziej uparta. Ron, mimo że uważam go za swoje alter ego narzeka, że jest w cieniu Harry'ego i nie raczy zrobić nic, by z niego wyjść. Sam Harry cały czas był zdeterminowany i odważny. Edward Cullen Cedrik wydawał mi się taki... pusty. Ale tylko na początku, później zdążyłam go polubić. Fleur... ona jednak miała specyficzny charakter. Natomiast Krum był mi obojętny. I jeszcze jedna z ważniejszych postaci "Czary Ognia" - Rita Skeeter. Myślę, żę Rowling chciała pokazać swój stosunek do mediów. Przez nią rzucałam książką o ścianę, lecz trzeba przyznać - gdyby nie ona nie byłoby tak ciekawie. 

Jak dotychczas właśnie ta część zachwyciła mnie najbardziej i wywołała najbardziej skrajnie emocje. W pewien sposób znarkotyzowała mnie do takiego stopnia, że poza Hogwartem nie istniał dla mnie żaden inny świat. 

Moja ocena:

10/10

Ta książka bierze udział w wyzwaniach:

(5cm)
Czytaj dalej...

Harry Potter i Więzień Azkabanu- J.K Rowling. Recenzja książki.

Ta długość recenzjii... zniewalająca (sarkazm)
Autor: J.K Rowling
Tytuł: Harry Potter i Więzień Azkabanu
Seria: Harry Potter
Liczna stron: 450
Wydawnictwo: Media Rodzina

Chyba nigdy nie byłam na bieżąco z trendami: nieważne czy to był ubiór, muzyka, czy też książki. Zawsze trzymałam się na uboczu i nie wiedziałam czym ludzie się aktualnie zachwycają. Jakoś nigdy nie rozumiałam zachwytu nad "Harrym Potter'em". Uważałam, że ludzi, którzy czytają/oglądają są nienormalni. Aż któregoś dnia zaczęłam wypożyczać filmy. Czym tu się chwalić? Nieuwagą podczas seansu? Chyba mnie to nie zainteresowało. Serio? Kupiłaś sobie książkę, Lena.
Trzy miesiące temu coś mnie tknęło i sięgnęłam po pierwszą część. Wciągnęła mnie tak, że w jakimś transie zamawiałam kolejne tomy. Żeby zrozumieć fenomen tej serii, trzeba ją przeczytać.

"Lepiej umrzeć, niż zdradzić swoich przyjaciół" 
Harry ucieka od Dursleyów i resztę wakacji spędza w Dziurawym Kotle. Spotyka tam Ministra Magii, Korneliusza Knota, który wydaje mu się podejrzanie miły. Jak się później okazuje: wszystko ma związek z Syriuszem Blackiem, który ma złe zamiary wobec Harry'ego. Jest on tytułowym zbiegiem z Azkabanu, pilnie strzeżonego więzienia dla czarodziejów.
Pojawia się nowy nauczyciel obrony przed czarną magią, i mimo, że uczniowie pałają do niego sympatią - wywołuje w nich niepokój. W dodatku na lekcjach wróżbiarstwa przepowiadana Harry'emu jest śmierć...

Trzeci tom staje się dojrzalszy i bardziej mroczny; nie tylko ze względu na mordercę. Odkrywamy w nim wiele tajemnic z przeszłości, Potter dowiaduje się znacznie więcej o swoim pochodzeniu. 

W tej części bardziej polubiłam Rona, głównie ze względu na jego poczucie humoru. Niewątpliwie jest jedną z najlepszych postaci cyklu.

"Pani Trelawney przeszła obok nich, szeleszcząc jedwabiami.

- Czy ktoś by chciał, żebym pomogła mu zinterpretować mgliste kształty wewnątrz kuli? - zapytała, podzwaniając bransoletami.

- Ja nie potrzebuję żadnej pomocy - szepnął Ron. - Przecież to jasne. Wieczorem będzie bardzo mglisto.

Harry i Hermiona wybuchnęli śmiechem."

Hermiona mnie czasem irytowała. Na lekcjach była sztywna, zamęczała się wręcz śmiertelnie, a jej życie składało się głównie z nauki. Poczułam do nie sympatię, kiedy przestała się zachowywać tak spokojnie i po prostu wyrzuciła na luz. Kiedy łamała regulamin szkoły i nie martwiła się konsekwencjami.

Potter jest przez niektórych (ściślej: przez tych, którzy uważają, że czyha na niego niebezpieczeństwo) traktowany jak osoba nietykalna. Jednak on tym się nie przejmuje i nadal wymyka się ze swojego dormitorium w nocy i nagina kolejne punkty regulaminu. Cenię w nim właśnie tą cechę: niezależność. 

"Konsekwencje naszych działań są zawsze tak złożone, tak różnorodne, czasem wręcz sprzeczne [...]."

Sam styl autorki jest lekki, przyjemny i płynny, dzięki czemu nie ma miejsca na nudne momenty; niemal cały czas coś się dzieje. Autorka potrafi dobrze zbudować napięcie i trzymać czytelnika w niepewności do samego końca. 

Okładka idealnie oddaje klimat książki. Przedstawia wysoką wieżę, na samotnej wyspie jaką jest budzący grozę Azkaban. W tle mamy szare, zachmurzone niebo oraz jasny, prześwitujący księżyc.Wszystko natomiast zostało utrzymane w szaro- fioletowo- czarnych barwach. Tytuł jest napisany złoto- białą czcionką, co wyróżnia się spośród szarości. Istny ideał.

Podsumuwując: ta część jest niesamowita. Emocjonująca. Wciągająca. Intrygująca. I mogłabym znaleźć więcej przymiotników, ale mi się nie chce.  Główny bohater rozpoczyna poważne życie, mimo że jego remedium; ucieczką od rzeczywistości jest nadal Quidditch.

Moja ocena: 9/10

książka bierze udział w wyzwaniach:

Czytaj dalej...
Blog nieaktywny © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka